,czyli chaotyczne przesunięcia cząstek koloidalnych w zawiesinie, wywołane zderzeniami z cząsteczkami fazy rozpraszającej, wykonującymi ruchy cieplne.
q
są
tym intensywniejsze, im mniejsza jest lepkość cieczy i rozmiary cząstek zawiesiny
oraz im wyższa jest jej temp.
q
Odkrycia dokonał w 1827 angielski botanik R.Brown (17731858),
a teoretycznie uzasadnili je A.Einstein i
M.Smoluchowski
. Znaczenie teorii ruchów Browna polegało na wyjaśnieniu statystycznego sensu
II zasady termodynamiki. Pomogła ona również w wyjaśnieniu procesów dyfuzji,
koagulacji , → sedymentacji itp.
Wyjaśnienie
tzw. ruchów Browna podane przez Mariana Smoluchowskiego i Alberta Einsteina
około 1905 roku .
W 1827 roku R.Brown obserwując przez mikroskop ziarenka pyłku roślinnego zawieszone w wodzie zauważył, że ziarenka te znajdują się w nieustannym ruchu. Cząsteczki środowiska poruszając się bezładnie, uderzają w pyłek. Uderzenia te nie zachodzą równomiernie ze wszystkich stron, wskutek czego obserwowana cząstka porusza się. Symulacje prowadzono dla masy pyłku 20 razy większej od masy cząsteczki środowiska (np. wody). (więcej na ten temat w dalszej części referatu)
Odkrycie
to przyczyniło się do powstania: Kinetycznej teorii materii
Wyobraźmy sobie zamknięty zbiornik zawierający pewną
masę gazu – na przykład powietrza – w pewnej temperaturze. Przez ogrzewanie
podnosimy temperaturę, a więc zwiększamy energię. Ale w jaki sposób wiąże się
to ciepło z ruchem? Na istnienie takiego związku wskazuje zarówno nasz na próbę
przyjęty filozoficzny punkt widzenia, jak i możliwość wytwarzania ciepła przez
ruch. Jeżeli każde zjawisko ma charakter mechaniczny, to ciepło musi być
energią mechaniczną. Taki właśnie pogląd na pojęcie materii jest przedmiotem teorii
kinetycznej. Według tej teorii gaz jest zbiorowiskiem olbrzymiej liczby
cząsteczek, czyli drobin, które poruszają się we wszystkich
kierunkach, zderzając się ze sobą i zmieniając przy każdym zderzeniu kierunek
ruchu. Musi przy tym istnieć średnia szybkość drobin, podobnie jak w dużej
społeczności istnieje średni wiek lub średni stan majątkowy. Będzie więc
również średnia energia kinetyczna przypadająca na jedną cząsteczkę. Im więcej
ciepła w zbiorniku, tym większa średnia energia kinetyczna. Według tego obrazu
ciepło nie jest więc szczególną postacią energii, inną niż mechaniczna, lecz
jest po prostu energią kinetyczną ruchu cząsteczek. Założenie to nie jest w
gruncie rzeczy dowolne. Jeśli chcemy wytworzyć sobie konsekwentnie
mechanistyczny obraz materii, musimy za miarę temperatury gazu uważać średnią
energię kinetyczną cząsteczki. Teoria ta jest czymś więcej niż grą wyobraźni.
Można wykazać, że kinetyczna teoria gazów nie tylko pozostaje w zgodzie z
doświadczeniem, ale w dodatku prowadzi do głębszego zrozumienia faktów.
Zilustrujemy to kilkoma przykładami. Mamy naczynie zamknięte tłokiem, który
może się swobodnie poruszać. Naczynie zawiera pewną ilość gazu, który należy
utrzymywać w stałej temperaturze. Jeżeli na początku tłok pozostaje w pewnym
położeniu w spoczynku, to odciążając go, można go przesunąć w górę, zaś
obciążając – w dół.

Aby
przesunąć tłok w dół, trzeba użyć siły przeciwdziałającej wewnętrznemu
ciśnieniu gazu. Jaki jest według teorii kinetycznej mechanizm tego wewnętrznego
ciśnienia? Ogromna liczba tworzących gaz cząsteczek porusza się we wszystkich
kierunkach. Cząsteczki te bombardują ścianki naczynia i tłok, odbijając się jak
piłki od ściany. To ciągłe bombardowanie przez wielką liczbę cząsteczek
utrzymuje tłok na pewnej wysokości, przeciwstawiając się sile ciężkości
działającej na tłok i jego obciążenie ku dołowi. W jednym kierunku działa stała
siła ciężkości, w drugim bardzo wiele nieregularnych uderzeń ze strony drobin.
Jeśli ma zachodzić równowaga, to wypadkowy skutek działania na tłok wszystkich
tych małych nieregularnych sił musi być równy skutkowi siły ciążenia.
Przypuśćmy, że tłok wepchnięto tak, aby objętość ściśniętego gazu stanowiła
ułamek – na przykład połowę – objętości początkowej, przy czym temperaturę
utrzymano bez zmiany. Czego możemy się spodziewać według teorii kinetycznej?
Czy spowodowana bombardowaniem siła będzie teraz bardziej, czy też mniej
skuteczna niż uprzednio? Cząsteczki są teraz ubite gęściej. Choć średnia
energia kinetyczna nie zmieniła się, to jednak zderzenia cząsteczek z tłokiem
będą teraz zachodzić częściej, a więc całkowita siła wzrośnie. Z obrazu, który
zawdzięczamy teorii kinetycznej, wynika więc, że do utrzymania tłoka w niższym
położeniu potrzeba większego obciążenia. Ten prosty fakt doświadczalny jest
dobrze znany, ale teoria kinetyczna pozwala go logicznie przewidzieć. Rozważmy
inne doświadczenie. Weźmy dwa naczynia zawierające w jednakowych temperaturach
równe objętości różnych gazów, na przykład wodoru i azotu. Przypuśćmy, że oba
naczynia zamknięte są identycznymi i jednakowo obciążonymi tłokami. Znaczy to,
krótko mówiąc, że oba gazy mają taką samą objętość, temperaturę i ciśnienie.
Ponieważ temperatura jest identyczna, więc zgodnie z teorią identyczna jest
również średnia energia kinetyczna przypadająca na jedną cząsteczkę. Ponieważ
ciśnienia są równe, oba tłoki bombardowane są z taką samą siłą. Każda
cząsteczka niesie średnio taką samą energię, a objętość obu naczyń jest
jednakowa. Zatem, mimo że gazy różnią się chemicznie, liczba drobin w każdym
naczyniu musi być taka sama. Wynik ten jest bardzo ważny dla zrozumienia wielu
zjawisk chemicznych. Oznacza on, że liczba drobin w danej objętości, w określonej
temperaturze i pod danym ciśnieniem jest czymś, co charakteryzuje nie
poszczególny gaz, lecz wszystkie gazy. Jest rzeczą zdumiewającą, że teoria
kinetyczna nie tylko przewiduje istnienie takiej uniwersalnej stałej, ale
również pozwala ją wyznaczyć. Do sprawy tej wkrótce wrócimy. Teoria kinetyczna
tłumaczy zarówno ilościowo, jak i jakościowo znalezione doświadczalnie prawa
gazów. Nie ogranicza się ona zresztą tylko do gazów, jakkolwiek w tej właśnie
dziedzinie odniosła największe sukcesy. Gaz można skroplić przez obniżenie
temperatury. Spadek temperatury materii oznacza zmniejszenie się średniej
energii kinetycznej jej cząsteczek. Średnia energia kinetyczna cząsteczki
cieczy jest więc oczywiście mniejsza od średniej energii kinetycznej cząsteczki
odpowiedniego gazu. Pierwszym i uderzającym przejawem ruchu cząsteczek w
cieczach były właśnie ruchy Browna, niezwykłe zjawisko, które bez
teorii kinetycznej pozostałoby tajemnicze i niezrozumiałe. Zaobserwowane przez
Browna , a wyjaśnione dopiero osiemdziesiąt lat później, na początku XX
stulecia. Jedynym przyrządem potrzebnym do obserwowania ruchów Browna jest
mikroskop, który nie musi nawet być szczególnie dobry. Brown badał ziarna pyłku
pewnych roślin, to znaczy:
[...]
cząstki, czyli ziarnka o niezwykle dużych rozmiarach, wahających się od jednej
czterotysięcznej do około jednej pięciotysięcznej cala długości. W dalszym
ciągu stwierdza on:
Badając
kształt tych cząstek zanurzonych w wodzie, zauważyłem, że wiele z nich wyraźnie
się porusza [...]. Ruchy te były tego rodzaju, że w wyniku wielokrotnie
powtarzanych obserwacji doszedłem do wniosku, iż nie powstają one ani z prądów
w płynie, ani ze stopniowego parowania, lecz że są związane z samą cząstką.
Brown zobaczył więc nieustanny ruch zawieszonych w wodzie i widocznych przez
mikroskop ziarenek. Jest to widok, który robi wrażenie! Czy zjawisko zależy od
wyboru tej, a nie innej rośliny? Brown odpowiedział na to pytanie, powtarzając
doświadczenie z wieloma różnymi roślinami, przy czym stwierdził, że jeśli tylko
zawieszone w wodzie ziarnka były dostatecznie małe, to wszystkie wykazywały
taki ruch. Co więcej, taki sam nieustanny, chaotyczny ruch zauważył w przypadku
bardzo małych cząstek substancji – zarówno organicznych, jak nieorganicznych.
To samo zjawisko wystąpiło nawet przy użyciu sproszkowanego kawałka sfinksa!
Jak wytłumaczyć ten ruch? Zdaje się on przeczyć całemu dotychczasowemu
doświadczeniu. Badanie, na przykład co trzydzieści sekund, położenia cząstki
zawiesiny ujawnia fantastyczny kształt jej toru. Intryguje przy tym pozornie
wieczny charakter ruchu. Umieszczone w wodzie kołyszące się wahadło wkrótce się
zatrzymuje – jeśli tylko nie działa na nie jakaś siła zewnętrzna. Istnienie
ruchu, który nigdy nie zanika, wydaje się sprzeczne z wszelkim doświadczeniem.
Trudność tę znakomicie wyjaśniła kinetyczna teoria materii.
·
Cząstki Browna widziane przez mikroskop
Przyglądając
się wodzie nawet przez najpotężniejsze mikroskopy, nie możemy dostrzegać drobin
i ich ruchów, tak jak to przedstawia kinetyczna teoria materii. Należy uznać,
że jeśli teoria wody, jako zbiorowiska cząsteczek, jest słuszna, to ich
wielkość
musi leżeć poniżej granicy widzialności najlepszych mikroskopów. Mimo to
pozostańmy przy tej teorii i załóżmy, że daje ona konsekwentny obraz
rzeczywistości. Widoczne przez mikroskop cząstki Browna bombardowane są przez
mniejsze cząsteczki tworzące samą wodę. Ruchy Browna występują, gdy
bombardowane cząstki są dostatecznie małe, bombardowanie to nie jest bowiem ze
wszystkich stron jednostajne, lecz ma charakter nieregularny i przypadkowy, tak
że skutki poszczególnych uderzeń przeważnie nie znoszą się. Ruch obserwowany
jest więc skutkiem ruchu nie obserwowanego. Zachowanie się wielkich cząstek
odzwierciedla w pewien sposób zachowanie się drobin, stanowiąc pewnego rodzaju
powiększenie – tak wielkie, że można je zobaczyć przez mikroskop. Nieregularny
i przypadkowy charakter torów cząstek Browna odzwierciedla podobną
nieregularność torów mniejszych cząsteczek, tworzących materię. Widać więc, że
ilościowe zbadanie ruchów Browna może nam dać głębszy wgląd w kinetyczną teorię
materii. Widzialne ruchy Browna zależą oczywiście od wymiarów niewidzialnych
drobin bombardujących. Gdyby drobiny te nie posiadały pewnego zasobu energii, czyli
innymi słowy, gdyby nie miały masy i prędkości, ruchów Browna w ogóle by nie
było. Nic więc dziwnego, że badanie ruchów Browna może doprowadzić do
wyznaczenia masy drobiny.
·
Ślad cząstki Browna otrzymany dzięki
długiemu naświetlaniu 
Żmudne badania teoretyczne i doświadczalne pozwoliły na ilościowe opracowanie teorii. Trop, którego początkiem były zjawiska ruchów Browna, okazał się jednym z tych, które wiodą do danych ilościowych. Do tych samych danych można dojść zupełnie inaczej, postępując zupełnie innymi tropami. Fakt, że wszystkie te metody podtrzymują ten sam pogląd, jest niezwykle doniosły, gdyż dowodzi wewnętrznej niesprzeczności kinetycznej teorii materii.

·
Kolejne położenia pojedynczej
cząstki Browna i tor wykreślony na ich podstawie
Wymienimy tu tylko jeden
z wielu wyników ilościowych uzyskanych doświadczalnie i teoretycznie.
Przypuśćmy, że mamy gram najlżejszego pierwiastka, wodoru. Pytamy: ile
cząsteczek zawartych jest w tym jednym gramie? Odpowiedź będzie charakteryzować nie tylko wodór, lecz
również wszystkie inne gazy, wiemy już bowiem, w jakich warunkach dwa gazy mają
tę samą liczbę cząstek. Teoria pozwala odpowiedzieć na to pytanie na podstawie
pewnych pomiarów nad ruchami Browna cząstki zawiesiny. Odpowiedzią jest niewiarygodnie
wielka liczba: trójka, po której następują jeszcze dwadzieścia trzy cyfry.
Liczba drobin w jednym gramie wodoru wynosi
303 000 000 000 000 000 000 000
Wyobraźmy sobie, że wielkość drobin zawartych w gramie wodoru wzrosła tak, iż
stały się one widoczne przez mikroskop: powiedzmy, że średnica ich wynosi teraz
tyle, co średnice cząstek Browna, a więc około jednej dwutysięcznej centymetra.
Do ciasnego ułożenia tak powiększonych drobin trzeba by użyć pudła, którego
każda krawędź miałaby długość około trzystu metrów. Dzieląc 1 przez przytoczoną
wyżej liczbę, możemy łatwo obliczyć masę jednej drobiny wodoru. Otrzymujemy
fantastycznie małą liczbę:
0,000 000 000 000 000 000 000 0033 g.
Jest to masa jednej cząsteczki wodoru. Doświadczenia z ruchami Browna to tylko
jedna wielu niezależnych od siebie dróg
eksperymentalnego wyznaczenia tej liczby, która odgrywa tak wielką rolę w fizyce.
W kinetycznej teorii materii, wraz z wszystkimi jej doniosłymi zdobyczami,
dostrzegamy realizację ogólnego programu filozoficznego: sprowadzić wyjaśnienie
wszelkich zjawisk do oddziaływań między cząstkami materii.
oprac.P.Potasz